Preferencje smakowe mogą być bardzo zróżnicowane - niektórym ludziom podobają się słodycze i nie potrafią odmówić sobie słodkości, podczas gdy inni mogliby się bez nich obejść. Jedni z przyjemnością zjadają pieczone brukselki, podczas gdy inni spoglądają na nie z odrazą. Wielu ludzi ceni sobie dodawanie kolendry do posiłków, chwaląc jej świeży, cytrusowy smak, jednak zdarzają się też osoby, które wyczuwają w niej jedynie aromat mydła. Czy możliwe jest, że te różnice wynikają z naszych genów?
Wrażenia smakowe i zapachowe – niezwykła współpraca
Od wielu lat uczono, że na języku znajdują się tzw. kubki smakowe, których zadaniem jest rozpoznawanie czterech podstawowych smaków: słodkiego, słonego, kwaśnego i gorzkiego. W rzeczywistości, jednak, te receptory nie są równomiernie rozłożone na języku. Każdy z nich jest zdolny odbierać każdy z pięciu podstawowych smaków. Do tej pory nie udało się odkryć receptorów odbierających takie smaki jak metaliczny, tłuszczowy czy kokumi, więc nie zostały one uznane za podstawowe smaki. Wiele smaków, które są często określane jako przyprawne, miętowe, kwiatowe, wędzone, ziołowe itp., nie są w rzeczywistości smakami, lecz posmakami, które są głównie odbierane przez inny zmysł – węch. Sygnał węchowy może być odbierany z otoczenia (zapach ortonosowy) i z wnętrza organizmu (zapach retronosowy). W trakcie jedzenia i picia, cząsteczki lotne dostają się z jamy ustnej do nosa, co pozwala na wrażenie wielu różnych smaków, a właściwie posmaków. Kubki smakowe są wrażliwe na temperaturę. Przy niskiej temperaturze funkcjonują nieco gorzej, dlatego smaki są mniej intensywne.
Rozpocząłeś czytanie artykułu PRO
Możesz zapoznać się z pierwszym rozdziałem. Aby przeczytać cały artykuł i odblokować pełną treść, przejdź do konta PRO.