Anualmente, w całym świecie, około 1,3 miliarda ton jedzenia zostaje niewłaściwie wykorzystane (według raportu FAO z 2013 roku). To ponad 30% wytwarzanej żywności, która mogłaby być spożyta. W Polsce, taka ogromna ilość pożywienia wystarczyłaby na wyżywienie wszystkich mieszkańców naszego kraju przez około 66 lat. Nadużycie jedzenia ma negatywne skutki ekonomiczne, społeczne i ekologiczne. Czy jest możliwe ograniczenie tego problemu? Czy konsument może podjąć działania, które pomogą uniknąć nadużycia jedzenia?
Globalne zjawisko marnotrawstwa żywności
Jak wspomniano wcześniej, rocznie na świecie traci się około 1,3 miliarda ton żywności, włączając w to części jadalnych produktów. Razem wzięte, szacuje się, że aż 1,6 miliarda ton produktów żywnościowych zostaje zdeponowanych w koszu. W samej Unii Europejskiej traci się 88 milionów ton żywności. Największe ilości odpadów generują konsumenci i przetwórcy. Statystycznie, w jednym europejskim domu, 20 do 30 procent zakupionych jedzenia trafia do kosza, przy czym 2/3 tych produktów nadal nadają się do spożycia. Mieszkańcy Wielkiej Brytanii marnują 20 procent produktów żywnościowych, podczas gdy Stany Zjednoczone nawet 25 do 40 procent żywności. W Polsce sytuacja również nie jest najlepsza. Według danych Eurostatu z 12 lat temu, w Polsce rocznie traci się 9 milionów ton żywności, z czego 2 miliony ton przypadają na gospodarstwa domowe. Na poziomie globalnym, do około 54 procent strat dochodzi w trakcie produkcji i przechowywania, podczas gdy do około 46 procent strat dochodzi w trakcie przetwarzania, transportu i konsumpcji. Zgodnie z organizacją FAO w Europie najczęściej marnują się produkty zbożowe, warzywa, owoce, korzenie i bulwy, mięso, ryby i owoce morza, mleko, nasiona oleiste i rośliny strączkowe. Z kolei w Polsce najczęściej w koszu lądują takie produkty jak pieczywo, warzywa, wędliny, ziemniaki i owoce.
Rozpocząłeś czytanie artykułu PRO
Możesz zapoznać się z pierwszym rozdziałem. Aby przeczytać cały artykuł i odblokować pełną treść, przejdź do konta PRO.