Kwas glutaminowy sodu – charakterystyka, występowanie, możliwe negatywne skutki
88
wyświetleń
Kwas glutaminowy sodu jest powszechnie spotykaną substancją, która występuje w wielu produktach spożywczych i często jest postrzegana jako sztuczny i szkodliwy związek. Jednak niewielu ludzi zdaje sobie sprawę, że nie wszystkie z nich są w rzeczywistości szkodliwe dla zdrowia. W tym dniu omówimy kwas glutaminowy sodu i jego potencjalnych negatywnych konsekwencji.
Monosodowa sól kwasu glutaminowego (E621)
Glutaminian sodu stanowi związek chemiczny będący sodową pochodną naturalnie występującego kwasu glutaminowego. W kontekście żywnościowych substancji dodatkowych jest on identyfikowany pod międzynarodowym oznaczeniem E621. Jego podstawowym zastosowaniem pozostaje intensyfikacja doświadczeń smakowych oraz wzbogacanie aromatu potraw, co osiąga się poprzez wywoływanie charakterystycznego, tzw. piątego smaku – umami. Proces wytwarzania tego dodatku opiera się na zaawansowanej syntezie biotechnologicznej, w której wykorzystuje się specjalnie dobrane szczepy bakteryjne, potencjalnie poddawane modyfikacjom na poziomie genetycznym. Dynamiczny rozwój sektora dodatków spożywczych przekłada się bezpośrednio na skalę produkcji glutaminianu sodu – dane z 2010 roku wskazują, iż globalna produkcja tego związku sięgnęła imponującej wartości 2,16 miliona ton rocznie, co świadczy o jego powszechnym wykorzystaniu w przemyśle spożywczym.
Obecność glutaminianu sodu w produktach spożywczych i nie tylko
Glutaminian sodu to powszechnie stosowany dodatek do żywności, szczególnie w produktach typu instant, gdzie pełni rolę wzmacniacza smaku. Można go znaleźć w zupkach błyskawicznych, kotletach sojowych, makaronach o różnych smakach, sosie sojowym, a także w ekstraktach słodowych i drożdżowych. Ponadto substancja ta występuje w składzie żelatyny oraz aromatów imitujących smak kurczaka, wołowiny, wieprzowiny czy wędlin. Jej działanie polega głównie na intensyfikacji smaku mięsa, serów pleśniowych (takich jak roquefort czy parmezan), alg morskich oraz koncentratów pomidorowych. Warto zauważyć, że ogólne oznaczenie "aromaty" na etykiecie może sugerować obecność nawet do 30% czystego glutaminianu sodu w produkcie. Poza branżą spożywczą, związek ten znajduje się również w kosmetykach, w tym w mydłach, szamponach czy odżywkach do włosów. Co istotne, glutaminian sodu występuje również naturalnie w wielu produktach, takich jak pomidory, wołowina, jaja czy mleko matki, które zawiera aż 22 mg tej substancji na 100 gramów. Ponadto pełni on kluczową rolę jako neuroprzekaźnik w mózgu, co czyni go niezbędnym dla prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego.
Glutaminian sodu – szkodliwość
Współcześnie nie jest on uznawany za środek toksyczny, a jego użycie jest dopuszczalne w produktach żywnościowych.. Zgodnie z najnowszymi doniesieniami mózg ludzki dzięki barierze krew-mózg jest chroniony przed zbyt wysokim stężeniem wzmacniacza w organizmie.. Należy jednak pamiętać, iż jego użycie jest coraz większe, stąd jego wysycenie w organizmie również wzrasta.. Spożycie go w nadmiarze może powodować uszkodzenia mózgu.. W źródłach można znaleźć informacje o potencjalnie szkodliwym działaniu na organizm człowieka.. Zbyt duże stosowanie glutaminianu sodu może doprowadzić do skurczów oskrzeli, palpitacji, dolegliwości ze strony jamy brzusznej, mdłości i bólów głowy oraz migren, a nawet depresji i astmy.. Dodatkowo wśród efektów ubocznych wymienia się nieostrość oraz upośledzenie wzroku czy aktywność teratogenną.. Jest to związek całkowicie niezalecany dzieciom oraz osobom uczulonym na aspirynę.. Zgodnie z badaniami wśród osób cierpiących na napadowe i migrenowe bóle głowy, odczucia te nasilają się po spożyciu E621.. Substancja ta podejrzewana jest również o wpływ na rozwój chorób neurodegeneracyjnych jak Alzheimer czy Parkinson oraz stwardnienie rozsiane.. Podsumowując glutaminian sodu w małych ilościach jest substancją zupełnie nietoksyczną i nie wywołującą niekorzystnych efektów ubocznych dla zdrowia.. Pamiętajmy jednak, że w obecnych czasach znajduje się w bardzo dużej ilości produktów spożywczych, zatem jego stężenie w ustroju rośnie.. Najważniejsze jest czytanie etykiet i wystrzeganie się niepotrzebnych dodatków wzmacniających smak produktów.. Lepiej w miejsce takiego wybrać produkt zdrowy, charakteryzujący się własnym, naturalnym smakiem i zapachem.