Zaburzenia nastroju związane z zespołem napięcia przedmiesiączkowego a skłonność do nadmiernego objadania się
44
wyświetleń
W okresie jesienno-zimowym, kiedy ekspozycja na naturalne światło słoneczne jest znacząco ograniczona, a zanieczyszczenie powietrza osiąga alarmujące poziomy, wiele osób boryka się z obniżeniem samopoczucia psychicznego. Zaburzenia afektywne o charakterze sezonowym, określane mianem sezonowej depresji (SAD – *seasonal affective disorder*), nasilają się szczególnie w tych miesiącach, prowadząc niekiedy do niekontrolowanego spożywania pokarmów w ilościach przekraczających fizjologiczne zapotrzebowanie organizmu. Według danych epidemiologicznych, problem ten dotyka około 10% populacji, przy czym kobiety są narażone na jego wystąpienie aż czterokrotnie częściej niż przedstawiciele płci męskiej, co może wynikać z wpływu cyklicznych zmian hormonalnych na regulację nastroju i łaknienia.
PMS i jego wpływ na apetyt
Podobną korelacje zauważa się u kobiet borykających się z zespołem napięcia przedmiesiączkowego (PMS).. Również w tym momencie dochodzi do rozregulowania naszego układu hormonalnego.. Na dwa tygodnie przed okresem w organizmie kobiet dochodzi do zwiększonej produkcji hormonów kobiecych oraz do zmniejszenia produkcji serotoniny.. Skutkuje to jak w SAD zwiększoną ochotą na węglowodany, ponieważ spożycie wysokowęglowodanowego posiłku wywołuje wzrost serotoniny, a co za tym idzie polepszenie naszego nastroju i zmniejszenie napięcia.. Badacze obserwują, iż kobiety borykające się z PMS w trakcie napadów objadania się zjadają średnio 87% kcal więcej, niż w pozostałych dniach cyklu.. Wzrasta również kaloryczność spożywanych posiłków średnio o 24%, zaś przekąsek między posiłkami o 42%.. Inną przyczynę nadmiernego jedzenia związanego z PMS upatruje się w produkcji endorfin (naszych hormonów szczęścia).. Najwyższe wydzielanie endorfin występuje w trakcie owulacji po czym systematycznie spada.. Skutkuje to poczuciem rozdrażnienia, obniżenia nastroju czy depresyjnością.. Bardzo często radzimy sobie z obniżonym nastrojem przez jedzenie.. Psychologia behawioralna w nadmiernym jedzeniu upatruje rezultat uczenia się pewnych zachowań.. Gdy jest nam źle, gdy jesteśmy smutni, czujemy się samotni i „do niczego”, najprościej sięgnąć nam po pocieszającą przegryzkę.. Jeśli ma wystarczająco dużo cukrów szybciutko podniesie nam humor i samopoczucie.. Z czasem, coraz bardziej automatycznie, sięgamy po słodycze, w każdej sytuacji, która będzie dla nas problematyczna.. Owszem sięganie po słodycze doskonale stymuluje naszą produkcję serotoniny czy endorfin i z pewnością jest to świetna propozycja raz na jakiś czas.. Problem pojawia się w sytuacji, kiedy jest to nasz jedyny sposób radzenia sobie z problemami, zaś systematyczny wzrost wagi staje się dodatkowym źródłem stresów.. Kobiety, które ciężko przechodzą PMS powinny dostosować się do pewnych zaleceń dietetycznych, które pomogą zmniejszyć objawy napięcia.