Poruszaj się biegając!
62
wyświetleń
Wielu ludzi, jeszcze przed rozpoczęciem biegania, przejmuje się brakiem urządzenia do pomiaru czasu, pulsometru, odpowiednich obuwia, a nawet ochronnego przypięcia na telefon. Niemniej jednak, bieganie nie jest efektem urządzeń, które spowodują, że zacznijemy się przemieszczać. Bieganie jest przede wszystkim metodą przemieszczania się, która jest obecnie tak popularna, że nazywana jest nie sportem, lecz stylem życia.
Bieganie jako sposób na życie
Lifestyle jest to sposób, w jaki wyrażamy nasze przywiązanie do zasad i norm. Jeśli naszym zamiarem jest utrzymywanie diety bez cukru i alkoholu, możemy nazwać nasz tryb życia zdrowym. Jeśli z kolei chcemy uporządkować swój dzień w taki sposób, aby zawsze znaleźć czas na bieganie, możemy nazwać nasz tryb życia sportowym. Pasjonaci biegania nazwali ten styl życia "bieganie". Co to oznacza? W skrócie, to codzienność, w której wszystko kręci się wokół biegania. Nasze troski nie ograniczają się tylko do pracy, rodziny itp., ale również do formy, pogody, ubrania, nawodnienia i rywalizacji. To także wiąże się ze specyfiką biegania. Nasze nawyki (bieganie ze słuchawkami, z kimś lub samodzielnie, po znanych ścieżkach, z aplikacją, której ufa się, z nerką itp.) stają się naszym nałogiem. Odwiedzamy te same strony internetowe, fankluby, sklepy i ufamy tylko określonym markom.
To jest tak proste
Opisywany styl życia czasami zmienia się w obsesję, graniczącą z szaleństwem. To można zobaczyć, gdy przez biegnięcie zapominamy o odebraniu dzieci ze szkoły, wypełnieniu obowiązków itp. Widoczne jest to również, gdy zaczynamy dbać o każdy centymetr naszej szafy, a nasze rozmowy z ludźmi nie zainteresowanymi sportem szybko schodzą na najbardziej wygodny dla nas temat. Nie ma potrzeby popadać w obłęd. Każdą pasję można kontrolować. Warto skoncentrować się jednak na prostocie. Nie trzeba butów haute couture, by zmierzyć się z pobliskim wzgórzem i w końcu – niepotrzebne są nam pulsometry, stopery i inne gadżety, by narzucić sobie odpowiednie tempo.
Rytm serca i przystanki - współczesny wyzwán
Kiedy zaczynamy naszą podróż biegową, często skarżymy się na brak zegarka z funkcją przystanków lub pulsometru. Czy nie możemy po prostu biec? Przypadkiem pierwszym może być moja osobista sytuacja. Czy naprawdę musimy posiadać pulsometr, aby prawidłowo przygotować się do biegu na 5 lub 10 km? Dlaczego radość z biegania musi być zakłócana przez elektronikę? Ale szczerze mówiąc, w jakim celu naprawdę nam to potrzebne?