„Gdzie w życiu znajduje się sól? Normy spożycia soli”
30
wyświetleń
„Niepewność jest jak sól... Żadne danie bez niej nie jest użyteczne do konsumpcji, ale próbujmy wyobrazić sobie, że musielibyśmy odżywiać się wyłącznie solą...”
Wytyczne dotyczące dziennego spożycia soli – zalecenia WHO i rzeczywiste nawyki żywieniowe
Zgodnie z wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia, optymalna ilość soli, jaką powinien spożywać dorosły człowiek w ciągu doby, nie powinna przekraczać pięciu gramów – co odpowiada objętości jednej płaskiej łyżeczki do herbaty. Z kolei amerykańskie instytucje zdrowia publicznego sugerują jeszcze bardziej restrykcyjną normę, wynosiącą zaledwie 2,3 grama dziennie. Warto podkreślić, iż podane wartości dotyczą wyłącznie osób pełnoletnich; w przypadku dzieci zapotrzebowanie na sód jest znacząco niższe, proporcjonalnie do masy ciała i wieku. Problem polega jednak na tym, że średnie dzienne spożycie soli przez przeciętnego mieszkańca Polski oscyluje w granicach 10–15 gramów, co stanowi dwu-, a nawet trójkrotne przekroczenie limitów ustalonych przez WHO. Choć sama sól kuchenna – chemicznie będąca chlorkiem sodu – nie jest substancją toksyczną w małych dawkach, to zawarty w niej sód stanowi główny czynnik ryzyka dla zdrowia, odpowiedzialny za negatywny wizerunek tego popularnego składnika kulinarnego. W celu ujednolicenia oznakowania produktów spożywczych wprowadzono pojęcie "równaważnika soli", zgodnie z którym 1 gram sodu odpowiada około 2,5 grama soli stołowej. Powszednie przekonanie, iż redukcja soli dodawanej bezpośrednio do potraw podczas gotowania wystarczy, aby spełnić zalecenia dietetyczne, okazuje się błędne. Rzeczywistość jest bowiem bardziej złożona: sód jest powszechnie wykorzystywany jako konserwant i wzmacniacz smaku w przetworzonej żywności, a także występuje w postaci związków chemicznych, takich jak glutaminian sodu czy benzoesan sodu, które są rutynowo dodawane do wielu produktów. W efekcie konsumenci narażeni są na nadmierne spożycie sodu praktycznie na każdym etapie codziennej diety, często nie zdając sobie z tego sprawy.
Skoro sód otacza nas zewsząd, jakie produkty spożywcze powinniśmy wybierać, aby utrzymać zdrową dietę?
Fundamentalną zasadą zdrowego odżywiania się w kontekście ograniczenia spożycia sodu jest sięganie po żywność w jej najbardziej pierwotnej, niezmodyfikowanej postaci. Produkty surowce, takie jak świeże warzywa, owoce, nieprzetworzone mięso czy ryby, charakteryzują się naturalnie niską zawartością tego pierwiastka. Natomiast każdy etap przemysłowej obróbki – od konserwowania, przez marynowanie, aż po dodawanie substancji wzmacniających smak – prowadzi do lawinowego wzrostu stężenia sodu, czasem nawet o trzy cyfry procentowe w porównaniu do stanu wyjściowego. Przykładem mogą być wędliny, gotowe sosy takie jak ketchup, czy też ryby poddane procesom wędzenia lub solenia, gdzie pierwotna, minimalna ilość sodu zostaje dramatycznie zwiększona przez technologiczne zabiegi przetwórcze.
W których produktach spożywczych występuje najwyższe, a w których najniższe stężenie sodu?
Ilość sodu w żywności znacznie się różni w zależności od rodzaju produktu oraz stopnia jego przetworzenia. Przyjrzyjmy się zatem, które grupy artykułów spożywczych charakteryzują się najwyższym, a które najniższym poziomem tej substancji. **Sery** stanowią pierwszą kategorię pod względem zróżnicowania zawartości soli. Najmniej sodu zawierają sery twarogowe oraz homogenizowane (od 0,09 g do 0,12 g na 100 g produktu). Średnią pozycję zajmują sery ziarniste oraz serki typu *Almette* czy *Tartare* (ok. 1 g/100 g). Natomiast rekordzistami pod względem wysokiego stężenia sodu są sery żółte oraz topione (od 1,5 g do nawet 4,7 g/100 g).