Czy masło to skarb odżywczy czy ukryte zagrożenie dla zdrowia sercowo-naczyniowego?
47
wyświetleń
Aktualne wytyczne dietetyczne jednoznacznie sugerują rezygnację z tradycyjnego masła na rzecz nowoczesnych, nienasyconych margaryn o podwyższonej wartości odżywczej. Głównym powodem takiego stanowiska jest obawa przed negatywnym wpływem nasyconych kwasów tłuszczowych – dominujących w składzie masła – na profil lipidowy krwi, co z kolei może sprzyjać rozwojowi miażdżycy oraz innych schorzeń układu sercowo-naczyniowego. Czy jednak naukowe dowody rzeczywiście potwierdzają tak kategoryczne odradzanie spożycia tego produktu, który przez wieki stanowił filar wielu kultur kulinarnych?
Czy to w ogóle masło – czy naprawdę tak straszne jak je malują?
W badaniu z 2016 r. Dokonano przeglądu i statystycznego podsumowania dotychczasowych publikacji w zakresie wpływu konsumpcji masła na ryzyko schorzeń układu krążenia i cukrzycy.. Nie wykazano związku pomiędzy spożyciem masła a zwiększeniem zapadalności na choroby układu krwionośnego.. Zaskakująca okazała się, choć niewielka, odwrotna zależność pomiędzy konsumpcją masła a cukrzycą typu 2, co sugeruje działanie ochronne w stosunku do tej choroby.. Co prawda wyników tej analizy nie można traktować jako ostatecznej odpowiedzi na pytanie, czy masła należy się obawiać.. Wymagane są dalsze prace naukowców, które pozwolą ocenić długofalowy wpływ spożycia tego produktu na zdrowie.. Autorzy sugerują, że jego zła opinia jest nieco na wyrost.. Przede wszystkim wciąż nie wiadomo, jak pozostałe składniki masła wpływają na organizm.. Przecież oprócz szkodliwych kwasów tłuszczowych obfituje również w wapń, witaminę D, średniołańcuchowe kwasy tłuszczowe, które być może w niepoznanym dotąd mechanizmie równoważą negatywne skutki SFA.. Wapń dostarczany wraz z nabiałem może mieć działanie obniżające syntezę kwasów tłuszczowych i wzmagające spalanie tkanki tłuszczowej.. Podobnie jak witamina D, która może regulować profil lipidowy oraz ciśnienie tętnicze.
Kilka słów o dobrych kwasach tłuszczowych mleka
Nie wszystkie kwasy tłuszczowe występujące w mleku są złe.. Pośród nich znajdują się także krótko- i średniołańcuchowe kwasy tłuszczowe (m.. in. Masłowy, kapronowy, kaprylowy), kwas wakcenowy, rozgałęzione kwasy tłuszczowe.. Każdy z nich posiada właściwości korzystne dla zdrowia.. Krótko- i średniołańcuchowe kwasy tłuszczowe ze względu na swą uproszczoną budowę wchłaniają się bezpośrednio z jelita do krwiobiegu, a następnie w wątrobie zostają utlenione, dzięki czemu nie odkładają się w postaci tkanki tłuszczowej.. Stanowią przystępne i efektywne źródło energii dla wielu narządów.. Rola kwasu wakcenowego z kolei ciągle podlega badaniom jednak pojawiły się przesłanki jakoby wykazywał działanie hamujące rozwój niektórych komórek nowotworowych.
Masło czy margaryna?
Odwieczny spór wciąż trwa.. Choć na ten moment oficjalnym zaleceniem jest stosowanie margaryn miękkich, coraz częściej podaje się w wątpliwość twierdzenie o szkodliwości masła.. Nie należy zapominać jednak o ogromnej przewadze olejów roślinnych.. Oliwa z oliwek czy olej lniany – doskonałe źródła wielonienasyconych kwasów tłuszczowych – to produkty o udowodnionym działaniu protekcyjnym w stosunku do chorób układu krążenia.. Wypadają zdecydowanie lepiej na tle zarówno masła, jak i margaryn (utwardzone oleje roślinne mogą zawierać kwasy tłuszczowe konfiguracji trans o niekorzystnym działaniu).. Jeżeli jesteśmy otwarci na nowe propozycje – warto zamienić tradycyjne produkty do smarowania na zwykły olej roślinny, np.. Oliwę z oliwek.. Wymagane są dalsze badania, które pozwolą ostatecznie sklasyfikować masło jako produkt bezpieczny dla zdrowia.. Póki co amatorom masła zalecić można jedynie umiar i zaproponować naprzemienne jego stosowanie z olejami roślinnymi.. Czy to w ogóle pozostaje mieć nadzieję na pomyślne rozstrzygnięcie dylematu – masło czy margaryna?