Ładowanie...
Zródło

białka. Taka, nawet podstawowa, wiedza żywieniowa pozwoli Ci sięgać po zdrowsze produkty i serwować je sobie i swojej rodzinie także po zakończonej redukcji – zwykle nabyte podczas jej trwania nawyki żywieniowe zostają z nami na dłużej. Przypływ energii – paradoksalnie, mimo (rozsądnego) obniżenia wartości energetycznej diety, już po kilkunastu dniach zmiany nawyków żywieniowych zwykle odczuwamy napływ energii. Wiąże się to m.in. ze stabilnym poziomem cukru (którego wahania często wywołują uczucie zmęczenia po początkowej niepohamowanej euforii), a także uregulowaniem pory posiłków, lepszą jakością spożywanych produktów i sprawniejszemu funkcjonowaniu całego ciała. Dużą różnicę odczujemy szczególnie, jeśli nasz jadłospis do tej pory znacząco odbiegał od ideału. Uczucie lekkości – związane nie tylko ze stopniowym zrzucaniem zbędnego balastu w postaci nadmiaru tkanki tłuszczowej, ale też w wyniku częstszych i bardziej regularnych wypróżnień, które zapewni nam dieta redukcyjna o odpowiedniej zawartości błonnika. Ponadto, unikając przejadania nie będziemy odczuwać przepełnienia i ociężałości a wykluczenie z jadłospisu produktów, których nie tolerujemy zniweluje wzdęcia i dyskomfort. Poczujemy się lżejsi nie tylko stojąc na wadze i obserwując spadające cyferki, ale także w codziennym życiu odczujemy poprawę w tym aspekcie. Poprawa jakości życia – utrata nadbagażu w postaci tkanki tłuszczowej znacznie ułatwia szybsze wchodzenie na 6. piętro bez zadyszki czy zwykłe wiązanie sznurówek butów. Najprostsze, rutynowe czynności stają się łatwiejsze, gdy przez normalizację masy ciała stajemy się bardziej sprawni. Spadek ryzyka zachorowania na przewlekłe choroby niezakaźne – cukrzyca, nowotwory układu pokarmowego czy choroby serca stały się epidemią naszych czasów. Trudnym do zaakceptowania przez niektórych jest fakt, że głównym czynnikiem ich rozwoju jest nieprawidłowa dieta, często wysokokaloryczna i źle zbilansowana, prowadząca do nadwagi i otyłości. Powrót do prawidłowej masy ciała przez odpowiednio zaplanowaną dietę redukcyjną znacząco zmniejszy ryzyko zachorowania na te choroby i zatrzyma już rozwijające się zmiany fizjologiczne. Całkowita metamorfoza – nie ma co ukrywać, jest to jeden z najbardziej przekonujących argumentów za wytrwaniem na diecie redukcyjnej. Często zmiana sylwetki pociąga ze sobą następne zmiany – od fryzury, przez sposób ubioru aż po całkowitą zmianę stylu życia. Poznanie nowych smaków – dieta redukcyjna to nie monotonna, jałowa dieta. Paradoksalnie, często okazuje się, że na diecie redukcyjnej jemy… smaczniej i bardziej różnorodnie niż do tej pory! Wbrew pozorom, mamy do wyboru szeroką gamę produktów spożywczych, które w przeciwieństwie do gotowych wyrobów sklepowych są nie tylko lepsze jakościowo i odżywczo, ale też smaczniejsze! Ponadto, zwracając większą uwagę na komponowanie posiłków podczas diety często bardziej dbamy o ich wygląd i smak. Poznajemy też produkty (np. egzotyczne owoce czy dawno nie spożywane warzywa), których smaku nie znaliśmy lub zapomnieliśmy! Sprawdzian charakteru – nawet najbardziej dopasowana, idealnie skomponowana dieta redukcyjna będzie nieskuteczna, jeśli jej nie przestrzegamy. Choć początkowo motywacja jest duża i wszystko zdaje się iść zgodnie z planem, w końcu na naszej drodze pojawia się pokusa. Nie ulegając jej i wytrwale trzymając się zamierzonego planu, pokazujemy sobie i innym naszą silną wolę, motywację i determinację. Jeśli zaś nie damy rady się oprzeć – wyciągamy lekcję i następnym razem wyłamanie się z diety będzie dla nas trudniejsze. Komplementy – choć odchudzamy się dla siebie, trudno nie zgodzić się, że miłe słowa obiektywnych obserwatorów poprawiają humor i pomagają wytrwać w diecie. Gdy widzimy, że nasze starania przynoszą widoczny dla innych efekt, zdecydowanie łatwiej nam kontynuować dietę.
Dowiedz się także co jeść na redukcji!
Warto się odchudzać, jeśli mamy ku temu podstawy i robimy to dobrze. Zdrowa redukcja ma dużo zalet i możemy wiele zyskać nie tracąc nic, oprócz zbędnych kilogramów. Jeśli zaś nasze odchudzanie to rygorystyczna, jałowa głodówka, skutek będzie odwrotny do zamierzonego i wyżej wymienione zalety z pewnością trudno będzie zaobserwować. Wniosek? Nie trać głowy, trać zbędne kilogramy!